
InTERæsujący „(wy)RYT”, cyt.: „(…) POLEGŁYM I POMORDOWANYM W LATACH 1939 – 1947 PRZEZ NIEMCÓW, SOWIETÓW I (sic!) NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH” ;p
PyTAInick: Jak [Nie]MOSna Być „NACJONALISTĄ UKRAIŃSKIM”, sCORÆ-O Nie istniał i Nie istnieje taki NATiO-N, a e.t.NOS StaNoVi zLEW, ups, przePRASzAm chLEbOWY zLEP.
Pełne DOSs(i)er, czytaj c(U/0/ó)ś o pOcH[Ł]OoDzeniu VvSIOvVych YeBiCOV:
cyt.:
„OBCY W RADZIE GMINY?
AS – 19 Lipca, 2026 – 04:09
W polskim porządku prawnym istnieje przepis, którego większość obywateli nigdy nie zauważyła, choć jego konsekwencje sięgają samego fundamentu lokalnej demokracji. Tym przepisem jest Art. 10 Kodeksu wyborczego*, który pozwala obywatelom Unii Europejskiej – osobom niebędącym Polakami – głosować i kandydować w wyborach do rady gminy, jeśli tylko „stale zamieszkują” na jej terenie.
To brzmi niewinnie, dopóki nie zrozumiemy, że polskie prawo nie określa ani minimalnego okresu pobytu, ani nie wymaga żadnego formalnego prawa pobytu. W praktyce oznacza to, że cudzoziemiec z UE (np. naturalizowany obywatel Niemiec pochodzący z Maroka) może wysiąść z pociągu w polskiej gminie, podać adres, złożyć oświadczenie i zostać wpisany do rejestru wyborców, a nawet zgłosić swoją kandydaturę na radnego.
Polacy nigdy nie oponowali przeciwko temu rozwiązaniu, bo przez dwie dekady nikt nie wiedział, że ono istnieje. Migracja z UE była minimalna, temat nie pojawiał się w mediach, a partie polityczne (ani PiS, ani PO) nie miały interesu, by go nagłaśniać – dyrektywa unijna nakazuje takie prawo wprowadzić, a krytyka oznaczałaby konflikt z Brukselą. Dopiero teraz, gdy migracja rośnie, a obcokrajowcy zaczynają korzystać z możliwości kandydowania, Polacy odkrywają, że lokalna demokracja została otwarta szerzej na obce wpływy, niż sugerowałby zdrowy rozsądek.
Nie jest to przepis wyjątkowy w skali Europy – wszystkie państwa UE muszą umożliwić obywatelom Unii udział w swoich wyborach lokalnych. Jednak Polska wdrożyła go najbardziej liberalnie ze wszystkich: bez meldunku, bez karty pobytu, bez minimalnego okresu zamieszkania, bez weryfikacji legalności pobytu. W innych krajach – Niemczech, Francji, Holandii, Czechach -takie zabezpieczenia istnieją. W Polsce ich nie ma.
Dlatego dziś, gdy obcy kandydaci pojawiają się w gminach, wielu Polaków po raz pierwszy zadaje pytanie: kto właściwie może decydować o sprawach naszej lokalnej wspólnoty? I odkrywa, że odpowiedź jest znacznie bardziej zaskakująca, niż ktokolwiek by przypuszczał.
Co więcej, wyrok TSUE z 19 listopada 2024 roku** otworzył kolejny, mało znany rozdział: obywatele Unii Europejskiej mieszkający w Polsce mają prawo wstępować do polskich partii politycznych, nawet jeśli nie posiadają polskiego obywatelstwa. Trybunał uznał, że odmowa członkostwa narusza podstawowe prawa wynikające z obywatelstwa UE, w tym prawo do udziału w życiu politycznym państwa zamieszkania. Oznacza to, że cudzoziemiec z UE może nie tylko głosować i kandydować w wyborach lokalnych, ale również działać w strukturach polskich partii – pełnoprawnie, legalnie i bez konieczności posiadania polskiego paszportu.
_________________
* Art. 10. – [Czynne prawo wyborcze] – Kodeks wyborczy.
Dziennik Ustaw
Dz.U.2025.365 t.j.Akt obowiązujący
Wersja od: 31 grudnia 2025 r. do: 17 lutego 2027 r.
Art. 10. [Czynne prawo wyborcze]
§ 1. Prawo wybierania (czynne prawo wyborcze) ma:
1) w wyborach do Sejmu i do Senatu oraz w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej – obywatel polski, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat;
2) w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Rzeczypospolitej Polskiej – obywatel polski, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat oraz obywatel Unii Europejskiej niebędący obywatelem polskim, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat, oraz stale zamieszkuje na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
3) w wyborach do organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego:
a) rady gminy – obywatel polski, obywatel Unii Europejskiej niebędący obywatelem polskim oraz obywatel Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat, oraz stale zamieszkuje na obszarze tej gminy,
b) rady powiatu i sejmiku województwa – obywatel polski, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat, oraz stale zamieszkuje na obszarze, odpowiednio, tego powiatu i województwa;
4) w wyborach wójta w danej gminie – osoba mająca prawo wybierania do rady tej gminy.
§ 2. Nie ma prawa wybierania osoba:
1) pozbawiona praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądu;
2) pozbawiona praw wyborczych prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu;
3) ubezwłasnowolniona prawomocnym orzeczeniem sądu.
Czytaj więcej w Systemie Informacji Prawnej LEX:
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-wyborczy-176798…(link is external)
**Wyrok TSUE z 19 listopada 2024 roku
https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/HTML/?uri=OJ%3AC_202500231&utm(link is external)
Czechy stanęły po stronie Polski i poparły jej stanowisko przeciwko Komisji Europejskiej. Czechy mają podobne obawy dotyczące ingerencji UE w sprawy wewnętrzne w obszarze samorządu i praw wyborczych.
Polska Rola jest jedyną stroną internetową, która wspomina o tak istotnych sprawach.
Komentarze
Europa regionów
AS
19 Lipca, 2026 – 06:08
UE świadomie wzmacnia gminy kosztem rządów państw narodowych. Bruksela przekazuje fundusze bezpośrednio do samorządów, pomijając władzę centralną, oraz nadaje gminom prawa i obowiązki niezależnie od interesów państw członkowskich.
W ten sposób UE rozbija państwa oddolnie, tworząc model przypominający rozbicie dzielnicowe lub koncepcję „Europy regionów”. W tym systemie UE staje się centralnym ośrodkiem koordynacji, ponieważ ustanawia mechanizmy omijające rząd centralny i wzmacnia kosmopolityzm na poziomie lokalnym – m.in. poprzez obowiązki gmin wobec obywateli innych państw UE.
Coraz silniejszy staje się kanał przepływu kompetencji, pieniędzy i dyrektyw:
UE –> gmina –> obywatel.
Czy UE dąży do usunięcia rządów państw narodowych? Kierunek zmian wskazuje na systematyczne ograniczanie roli rządów w zakresie kontroli nad samorządami, prawem, gospodarką, granicami, sądownictwem i migracją.
AgnieszkaS
#1675678
Oczywiste
PewienLubelak
19 Lipca, 2026 – 21:23
Oczywiście że Unia chce te rządy usunąć. W sumie to niby mają być ale tylko na papierze. Jak Republiki Radzieckie w ZSRR – w praktyce to nic tylko iluzja, władza jest skoncentrowana na Kremlu czy, w tym przypadku, w Brukseli.
Państwo może się postawić Unii i mieć jakąś tam szansę zwycięstwa. Gmina Pcim Dolny, gdzie jest jedna fabryka i tysiąc chłopa na krzyż, nie może.
,,Mam z Liberałami i Komunistami poważny zatarg w kwestii agrarnej. Oni chcą mnie w tej ziemi pogrzebać, a ja ich na niej nie chcę”
#1675696
Nie ma porównania czasów radzieckich i obecnych.
Anna W. -PK
19 Lipca, 2026 – 21:39
Unia nie buduje fabryk, ludzie mieszkańcy muszą to zrobić.
USA ma niezależne od siebie stany, których rozwój zależy od mieszkańców.
Anna W. -PK
#1675697
Masakra
Czesław2
19 Lipca, 2026 – 07:45
Żadne media i żaden polityk. nawet lokalny tego nie upublicznił. Ale, gdy napisałem, że mamy tylko media żydowskie i niemieckie. oraz partie żydowską, niemiecką i ruskie, dostałem bana. Informacja tu podana potwierdza moją opinię.
Dziękuję AS za info. Choć mam z tego powodu spieprzony dzień.
Ps info, kto za tym stoi
Plan Coudenhove-Kalergi: Zaprojektowane ludobójstwo białych (część 1)
Część2 też na tym blogu
Ciekawe, że jeden z najważniejszych wpisów na samym dole. Tylko informowanie znajomych może coś zmienić.
Czesław2
#1675679
@Czesław2
AS
19 Lipca, 2026 – 07:52
Ja dopiero ten wpis umieściłam. Między mną a Wami jest różnica czasu dziewięciu godzin do tyłu. Sama miałam zepsuty dzień, kiedy zaczęłam to czytać. Bardzo dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam.
AgnieszkaS
#1675680
tak wygląda art. 62 konstytucji Kwaśniewskiego
Czesław2
19 Lipca, 2026 – 10:33
Art. 62.
Obywatel polski ma prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania Prezydenta Rzeczypospolitej, posłów, senatorów i przedstawicieli do organów samorządu terytorialnego, jeżeli najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat.
Prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania nie przysługuje osobom, które prawomocnym orzeczeniem sądowym są ubezwłasnowolnione lub pozbawione praw publicznych albo wyborczych.
Po prostu kpina.
Nie wyłącza prawa innych o stanowieniu Polski.
Taka jest CAŁA ta tzw konstytucja
Czesław2
#1675681
podpisane traktaty
Czesław2
19 Lipca, 2026 – 11:12
Takich uprawnień właścicielom uni nie dają.
Czesław2
#1675682
Problem leży w art. 5 powołanej ustawy, czyli tzw. słowniczku
Humpty Dumpty
19 Lipca, 2026 – 15:51
Otóż zgodnie z art. 5 pkt 9 Kodeksu wyborczego za stałe zamieszkanie należy rozumieć zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego pobytu. Ale co wtedy, gdy dwa dni po wyborach zamiar się zmieni? Przypominam, że taki sam problem jest z oszustwem (art. 286 KK). Wystarczy, że się zamiar zmienił i przestępstwa nie ma. Zamieszkałem, bo chciałem w Małym Cichym dożyć 100-tnych urodzin, ale… zamiar mi się zmienił. I wracam do Baden. 😉 Głos jednak oddałem ważnie.
#1675686
problem nie leży przypadkiem
Czesław2
19 Lipca, 2026 – 16:29
W braku wymogu obywatelstwa?
Czesław2
#1675687
AS
Bogdan Jan Lipowicz
19 Lipca, 2026 – 17:23
Ważna informacja. Na co dzień się o tym nie myśli.
Bogdan Lipowicz-Gawęda
#1675688
Obywatele UK i Irlandii
AS
19 Lipca, 2026 – 19:59
- a) rady gminy – obywatel polski, obywatel Unii Europejskiej niebędący obywatelem polskim oraz obywatel Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat, oraz stale zamieszkuje na obszarze tej gminy,
Mnie też zastanowiło, dlaczego obywatel Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii może bez jakikolwiek problemów zjawić się w Polsce i głosować do rady gminy, pomimo że Wielka Brytania nie należy nawet do EU.
Okazuje się, że za rządów Jarosława Kaczyńskiego i PiS, 27 listopada 2006, ówczesny minister spraw zagranicznych, Anna Fatyga, podpisała dodatkową umowę RP z Wielką Brytanią, według której obywatel brytyjski może głosować w Polsce w wyborach do rady gminy i kandydować na wójta, burmistrza i prezydenta miasta. A Polak mieszkający w UK może głosować w wyborach do local council (lokalnych rad gminy).
Obywatel Zjednoczonego Królestwa i Irlandii nie musi posiadać polskiego obywatelstwa, aby kandydować w wyborach lokalnych w Polsce, wystarczy że zamieszka na terenie danej gminy.
Dzięki Kaczyńskiemu, obywatel UK ma więcej praw w Polsce niż standardowy obywatel EU, bo ma prawo kandydowania nawet na urząd prezydenta miasta. Ta umowa w stanie niezmiennym obowiązuje do dziś.
Mam pełną świadomość, kim są obywatele UK i Irlandii na dzień dzisiejszy i naprawdę zaczynam się denerwować. Czy ktoś kontroluje ich przypływ do Polski?
AgnieszkaS
#1675689
ciekawe, przeglądam portale od dawna
Czesław2
19 Lipca, 2026 – 20:37
I ta informacja albo nie była podana. albo była zakamuflowana. Przecieź w mediach i komentarzach byłaby rozróba.
Jest to portal Sakiewicza. To może by na Niezależnej napisał, o co chodzi.
Czesław2
#1675692
Polska należy do szeregu układów i zawarła szereg umów…
Anna W. -PK
19 Lipca, 2026 – 20:35
British–Polish–Ukrainian trilateral pact – Wikipedia,
Umowa ta została zawarta w czasie kiedy premierem UK był Boris Johnson, który kreował brytyjską unię. Zniknęła polska edycja tej umowy z internetu?
Anna W. -PK”
cyt.:
„Plan Coudenhove-Kalergi: Zaprojektowane ludobójstwo białych (część 1)
Plan Coudenhove-Kalergi: Zaprojektowane ludobójstwo białych (część 1)
4 października 2016 , dr Lasha Darkmoon
Nagrodzony Nagrodą Nobla ekonomista Joseph Stiglitz zauważył niedawno, że Europa znajduje się na krawędzi „kataklizmu”. Co to może być?
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Stiglitz przewiduje rychłą śmierć Europy. Jest to jednak zwodnicze. Europa nigdzie się nie wybiera. Nadal będzie Europą, dopóki jej poszczególne państwa pozostaną nienaruszone. Stiglitz przewiduje śmierć idei przyszłego federalistycznego paneuropejskiego superpaństwa: wielojęzycznego lewiatana z jedną walutą, euro, i bez kontroli granicznych między poszczególnymi państwami. To kontynentalne superpaństwo, Stany Zjednoczone Europy, jest postrzegane jako odpowiednik Stanów Zjednoczonych Ameryki.
Stiglitz formułuje swoją ponurą prognozę, ponieważ jest rozczarowany Brexitem, doniosłą decyzją Brytyjczyków o uwolnieniu się z macek europejskiego superpaństwa. Stiglitz obawia się, że inne narody w bloku UE mogą wpaść na podobne niebezpieczne pomysły. Wraz z Brexitem 17 milionów ludzi powiedziało „NIE!” byciu rządzonym przez autokratycznych obcokrajowców w innym kraju, z których wielu to niewybieralni biurokraci o wątpliwej proweniencji i odrażających ideologiach.
„Dziś [1 października 2016 roku] mija dokładnie 100 dni od momentu, gdy Wielka Brytania zagłosowała za opuszczeniem Unii Europejskiej”, pisze Quentin Letts w swoim sobotnim eseju dla Daily Mail, ujawniając, jak doniosłe słowa spikera BBC „Wychodzimy” niemal doprowadziły go do szału, gdy po raz pierwszy usłyszał dobre wieści o 4.40 rano w piątek, 24 czerwca. „Usiadłem na łóżku i zalałem się łzami radości”, wspomina. „Nasz kraj zagłosował za ucieczką z obcego więzienia Brukseli i jej antydemokratycznej Komisji. Byliśmy wolni”.
Stiglitz i jemu podobni nie pochwaliliby wzrostu populistycznych nastrojów symbolizowanych przez Brexit, najwyraźniej wierząc, że referenda powinny być traktowane poważnie tylko wtedy, gdy głosy mas pokrywają się z partykularnymi interesami rządzącej elity.
Mówimy tu o zderzeniu dwóch całkowicie niekompatybilnych światopoglądów: między tymi, którzy z jednej strony wierzą, że państwa narodowe są ważne i powinny zachować swoją suwerenność i kontrolę granic, a tymi, którzy z drugiej strony gorąco wierzą, że państwa narodowe nie są ważne i powinny przestać istnieć. Ta druga grupa, która ma obecnie ogromne wpływy, uważa, że należy zniechęcać do nacjonalistycznych nastrojów i że nacjonalizm jest nieokiełznanym złem. Dla tej bardzo potężnej elity, w której Żydzi znajdują się na wyższych szczeblach, liczy się kosmopolityczny internacjonalizm.
Warto zauważyć, że sam Stiglitz należy do żydowskiej elity, więc nie jest zaskoczeniem, że nie pochwala Brexitu. W końcu Brexit był zbiorowym wołaniem o suwerenność narodową. Było to całkowite odrzucenie kosmopolitycznego internacjonalizmu i federalnych superpaństw, takich jak Stany Zjednoczone Europy.
Tylko wtedy, gdy powstanie jeden rząd światowy, argumentują z pasją antynacjonaliści, na ziemi zapanuje pokój. To nie konkurencja jest potrzebna, ale współpraca. Forsowana jest idea, że wszyscy jesteśmy jedną wielką ludzką rodziną i musimy nauczyć się żyć w pokoju i przekuwać nasze miecze na lemiesze. Wszyscy musimy podążać w tym samym kierunku. Żydzi mają nawet zgrabną frazę opisującą to, czego tak bardzo potrzebujemy i pragniemy jako ostatecznego celu ludzkości: tikkun olam w języku hebrajskim, co dosłownie oznacza „naprawę świata”.
Świat można naprawić tylko wtedy, gdy państwa narodowe zostaną zniesione, gdy ludzie będą mogli swobodnie wędrować po nowym ziemskim raju bez granic i paszportów: mieszkać tam, gdzie chcą, pracować tam, gdzie chcą i żenić się z kim chcą ponad podziałami rasowymi.
Jest rzeczą oczywistą, że Żydzi zawsze byli w awangardzie kosmopolitycznego ruchu internacjonalistycznego lub dążenia do jednego rządu światowego. „Będziemy mieć rząd światowy, czy wam się to podoba, czy nie” – powiedział żydowski bankier James Paul Warburg w Senacie USA 17 lutego 1950 roku. „Jedyną kwestią jest to, czy rząd ten zostanie osiągnięty poprzez podbój czy zgodę”.
Skundlenie człowieka nie jest czymś, nad czym należy ubolewać, ludzie ci twierdzą, że jest to coś, czego należy sobie pobożnie życzyć. Jak bowiem „rasizm” może kiedykolwiek powrócić do swojej brzydkiej głowy w świecie bez ras? Argumentuje się, że po osiągnięciu doskonałej mongrelizacji wszyscy będą naprawdę równi. Wraz ze zniknięciem ras i nacjonalistycznych grup etnicznych znikną również różnice w IQ i nie będzie już wstydu z powodu przynależności do grupy o niższym IQ. Większość ludzi będzie jednorodna intelektualnie, z wyjątkiem elitarnej klasy mistrzowskiej, która upewni się, że zasada jednorodności intelektualnej ma zastosowanie tylko do mas.
Wraz z postępem genetycznym, nie będzie już żadnych nadmiernie grubych lub chudych ludzi, ani żadnych wyjątkowo brzydkich lub pięknych ludzi, aby brzydcy czuli się zazdrośni. Wszyscy będą jednolicie szczupli i brązowi: jasny kawowy brąz na półkuli północnej i ciemny czekoladowy brąz na południe od równika, aby uwzględnić długoterminowe skutki tropikalnego słońca. W ironicznych słowach Christiana Millera: „Końcowym rezultatem będzie utopia piękności o skórze mokki”.
W rodzinie ludzkiej zapanuje pokój.
Nikt nie będzie już musiał z nikim walczyć, nikt nie będzie musiał nikogo okradać, ponieważ wszyscy będziemy jedną wielką ludzką rodziną, w której wszystko będzie należało do wszystkich w równym stopniu. Tikkun olam zapoczątkuje Utopię – niebo na ziemi.
Niestety, nie jest to takie proste. Ponownie zacytuję Christiana Millera:
Egalitaryści twierdzą, że „problem rasowy” zniknie, jeśli tradycyjnie białe narody zasymilują się i skrzyżują z populacjami nie-białymi. Niektórzy wyobrażają sobie, że doprowadzi to do utopii brązowoskórych piękności – społeczeństwa bez rasy przez homogeniczną domyślność. Inni uznają ten scenariusz za systematyczną eliminację białej rasy – ludobójstwo białych.
Istnieją oczywiście inne komplikacje.
Niektórzy ludzie będą musieli rządzić ludzką rodziną – tak jak rodzice rządzą i opiekują się swoimi dziećmi – a więc władcy będą musieli należeć do wyższej kasty. Choć teoretycznie wszyscy ludzie będą równi w Nowym Porządku Świata, w praktyce niektórzy będą musieli być równiejsi od innych. Te wyższe istoty będą odgrywać rolę życzliwych dyktatorów, rządząc resztą ludzkości in loco parentis. Będą to, by tak rzec, People Farmers, a ludzie będą ich żywym inwentarzem.
Kim są People Farmers?
Zajmiemy się teraz szczegółowo tym pytaniem i pokażemy, w jaki sposób jest ono powiązane z masową imigracją, wielokulturowością i, pośrednio, z obecną epidemią gwałtów w Niemczech, Szwecji i innych krajach europejskich.
Jednego możemy być pewni: trwający w Europie kryzys migracyjny wydaje się być starannie zaplanowaną katastrofą, a nie nieszczęśliwym wypadkiem. Był on planowany od dziesięcioleci, odkąd hrabia Richard von Coudenhove-Kalergi (1894-1972), austro-węgierski arystokrata, którego matka była Japonką, pojawił się na scenie na początku lat dwudziestych XX wieku i założył Unię Paneuropejską, prototyp Stanów Zjednoczonych Europy. [Są też polskie i rosyjskie korzenie: Pamiętamy o Pani Kalergis, muzie naszych romantyków. MD]
Według hrabiego, który sam był kundlem, miało to być wielokulturowe superpaństwo zamieszkane przez skundlonych Europejczyków. Co więcej, miało znajdować się pod żydowskimi rządami – a raczej pod mandarynatem elitarnych Żydów i oświeconych grup wsparcia nieżydowskich filosemickich żołnierzy, którzy wierzyli równie żarliwie jak Żydzi w tikkun olam i ustanowienie jednego światowego rządu.
Po I wojnie światowej Żydzi byli coraz częściej postrzegani jako urodzeni arystokraci nowej i odradzającej się Europy: zastąpienie zniewieściałej i konającej chrześcijańskiej arystokracji ancien regime’u, która doznała pierwszego poważnego ciosu podczas rewolucji francuskiej (1789-1799).
To właśnie hrabia Richard Eljiro von Coudenhove-Kalergi (odtąd nazywany krótko „hrabią Kalergi”) w 1950 roku zdobył pierwszą nagrodę Coudenhove-Kalergi, obecnie lepiej znaną jako Nagroda Karola Wielkiego. Ta prestiżowa nagroda przyznawana jest co roku (ale czasami na zmianę) światowej sławy mężom stanu za promowanie „integracji europejskiej” – eufemizmu dla wielokulturowości, masowej imigracji z Trzeciego Świata oraz powolnego i ukrytego wymierania białych Europejczyków poprzez mieszanie się, skundlenie i ogólne krzyżowanie z ciemniejszymi rasami Trzeciego Świata. To właśnie hrabia Kalergi, w swoim magnum opus Praktischer Idealismus („Praktyczny idealizm”) z 1925 roku, przewidział przyszły świat zbudowany na założeniu żydowskiej supremacji i późniejszego rozpadu wszystkich innych narodowych grup etnicznych.
Wszystkie odrębne rasy świata zostaną pewnego dnia połączone w jeden skundlony miszmasz, przewidywał z przekonaniem, z jednym wyjątkiem narodu żydowskiego, który pozostanie nienaruszony i nienaruszony.
Poniższy fragment, przesłany mi wczoraj przez jednego z moich korespondentów, sprawił, że usiadłem i pomyślałem; nie miałem pojęcia, że Żydzi są zdolni do tak skrupulatnej koordynacji, wszyscy pracują zgodnie jak armia mrówek (lub rój pszczół), aby doprowadzić do jasno określonego rezultatu, który został wspólnie i milcząco uzgodniony z góry.
Większość ludzi wciąż nie pojęła faktu, że Żydzi są głównymi sprawcami masowej inwazji nie-białych imigrantów do białych krajów i oczywiście tylko do białych krajów.
Przykładami są Job Cohen w Holandii, Barbara Spectre w Szwecji, Ervin Kohn w Norwegii, Anneta Kahane, Angela Merkel i Gregor Gysi w Niemczech, Gerald Kaufman i David Cameron w Anglii, Ronit Lentin i Alan Shatter w Irlandii oraz George Soros i Larry Summers w USA.
Większość Żydów świadomie naciska na nieograniczoną inwazję nie-białych na te narody. Sto lat temu Emma Goldman, Bela Kun, Jacob Javits, Włodzimierz Lenin i ich bolszewiccy współpracownicy realizowali podobny program, pracując na rzecz żydowskiej władzy. Należy zrozumieć, że od dawna żydowską polityką jest obalanie i ludobójstwo białych. (Zobacz tutaj, dodano podkreślenie)
Później zajmiemy się bardziej szczegółowo (w części 2 tego eseju) hrabią Kalergi i jego programem zmiany demografii Europy. Tymczasem poniżej znajduje się krótki film wideo, który pomoże wzmocnić to, co zostało już powiedziane, a także posłuży jako łatwe wprowadzenie do toksycznych pomysłów hrabiego Coudenhove-Kalergi.
Dlaczego „toksyczne”? Ponieważ są to szkodliwe i antydemokratyczne polityki wdrażane przez neobolszewickich zelotów w Unii Europejskiej i poza nią. Wdrożenie tej nikczemnej polityki nieuchronnie oznacza śmierć Europy, jaką znamy. Wydaje się, że program masowej imigracji został złośliwie zaprojektowany w celu skundlenia białych Europejczyków w ich tradycyjnych ojczyznach. Program mieszania ras w ramach Planu Kalergi był zatem naturalnie postrzegany przez wielu białych nacjonalistów – patrz tutaj, tutaj i tutaj – jako ukryta i tchórzliwa forma białego ludobójstwa. Jest to ciche ludobójstwo, które ma odbywać się potajemnie przez kilka pokoleń, a jego białe ofiary są całkowicie nieświadome, że są wyhodowane i zastąpione przez brzydsze, bardziej brutalne podgatunki o niższym IQ.
Ponownie zacytuję Christiana Millera:
Nadrzędnym celem ruchu „otwartych granic” jest zalanie wszystkich tradycyjnie białych narodów milionami nie-białych. Nie popełnij błędu – to nie jest zwykły zbieg okoliczności. Jest to zaplanowane ludobójstwo Białych, stosowane na całym świecie.
Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Belgia, Holandia i Australia: Biali ludzie założyli i zaludnili te narody. Wszystkie te narody działały na podstawie domniemanego mandatu, jeśli nie wyraźnego prawa, że istniały jako Białe narody dla potomstwa Białych założycieli. Wszystkie te narody miały w przeważającej większości białą populację. Teraz, na początku XXI wieku, wszystkie te tradycyjnie białe narody stoją w obliczu wstrząsów demograficznych spowodowanych masową imigracją nie-białych.
Białe populacje tych krajów mają stać się mniejszościami w ciągu zaledwie kilku pokoleń.
Kiedy biali staną się mniejszością w swoich tradycyjnych ojczyznach, gra będzie skończona. To już widać na ścianie. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Niewyobrażalne okrucieństwo będzie losem, który czeka nas i nasze dzieci w nadchodzących dniach – chyba że podejmiemy drastyczne działania w samoobronie. Nie zapominajmy o starym żydowskim przysłowiu: „Kiedy wół pada, wielu jest rzeźników”.”
https://www.dakowski.pl/plan-coudenhove-kalergi-zaprojektowane-ludobojstwo-bialych-czesc-1/
cyt..:
„Coudenhove-Kalergi: Addios, EUROPA. Zaprojektowane ludobójstwo białych (cz. 2)
Plan Coudenhove-Kalergi: Addios, EUROPA. Zaprojektowane ludobójstwo białych (część 2)
5 października 2016, dr Lasha Darkmoon
Czy to „pożegnanie z Europą”? . . A może jest jeszcze czas?
Choć nikt nie oskarżył go o żydowskie pochodzenie, hrabia Kalergi wyłania się jako jeden z najwybitniejszych filosemitów XX wieku: bardziej żydowski niż Żydzi, jeśli można to sobie wyobrazić.
Głosząc, że Żydzi są teraz duchowymi arystokratami świata – że wyparli pozbawioną kręgosłupa i „zniszczoną” nieżydowską arystokrację feudalną po rewolucji francuskiej – hrabia Kalergi dał jasno do zrozumienia, że Żydzi mają zajmować czołowe miejsce w każdym przyszłym rządzie światowym. Przyszły świat bez Żydów na szczycie piramidy, rozdzielających mądrość i sprawiedliwość, był dla niego nie do pomyślenia. Żydzi mieli być siłą napędową, crème de la crème. To oni mieli wydawać rozkazy, a reszta świata miała zginać kolana i być im posłuszna.
Jeśli uważasz, że to wszystko brzmi trochę jak teoria spiskowa, zapewniam, że tak nie jest. Główne idee hrabiego Kalergi miały nienaganne intelektualne podstawy. Nie ma nic „spiskowego” w kosmopolityzmie lub internacjonalizmie, jednym rządzie światowym i dążeniu do „Stanów Zjednoczonych Europy” postrzeganych jako odskocznia do jednego rządu światowego. W doskonałym dwuczęściowym eseju kanadyjskiej pisarki Clare Ellis, na którym w dużej mierze polegałam, mówi ona w pierwszym akapicie o „paneuropejskim porządku gospodarczym, który zasadniczo tłumi etniczne więzi europejskie na rzecz kosmopolitycznych ideałów”, dodając w drugim akapicie: „Nieetniczna Unia Europejska została pomyślana jako pierwszy krok w kierunku ostatecznego zjednoczenia ludzkości w ramach Światowej Federacji w wiecznym pokoju”.
O to właśnie chodzi: dominującą ideą jest to, że pokój nie jest możliwy tak długo, jak długo istnieją odrębne etnocentryczne narody, brutalnie ze sobą konkurujące. Narody muszą zostać zniesione, a granice muszą zniknąć. Przyszły obywatel będzie Obywatelem Świata, kosmopolitą – i będzie mógł podróżować gdziekolwiek zechce bez paszportu, pracować gdziekolwiek zechce i mieszkać gdziekolwiek zechce. Masowe krzyżowanie będzie normą, prowadząc do ostatecznego wyginięcia poszczególnych ras. Dyskryminacja rasowa i różnice w ilorazie inteligencji staną się przeszłością, gdy wszyscy będą kundlami.
Zacznijmy od „Stanów Zjednoczonych Europy”. To jest zdecydowanie to, czego chce Angela Merkel. Tego chce każdy kosmopolityczny internacjonalista, zwłaszcza zorganizowana społeczność żydowska. Błędem byłoby twierdzenie, że Żydzi koniecznie stali za tym oryginalnym pomysłem. Bardziej prawdopodobne jest, że idea ta przemawiała do żydowskiej skłonności do internacjonalizmu i zapewniała im znaczącą rolę w przyszłej strukturze władzy – dlatego też tak szybko zaakceptowali ideę jednego rządu światowego.
Kiedy 4 lipca 1776 roku założono Stany Zjednoczone Ameryki, Stany Zjednoczone Europy od razu stały się teoretyczną możliwością – analogiem do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Oto, co pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych, George Washington (1732-1799), napisał w liście do markiza de LaFayette: „Pewnego dnia, biorąc swój wzór ze Stanów Zjednoczonych, powstaną Stany Zjednoczone Europy”.
George Washington po prostu wyraził ideę, która istniała już od wczesnych lat XVIII wieku, jeśli nie wcześniej. W 1713 roku opublikowano „Projekt wieczystego pokoju” autorstwa Abbe de Saint Pierre’a. Przedstawiał on ideę federacji europejskiej w kontekście pokoju międzynarodowego. Najwyraźniej książka ta wywarła wpływ na Jeana-Jacquesa Rousseau (1712-1778), który napisał: „Nie jest możliwe, aby konfederacja została raz ustanowiona, aby jakiekolwiek nasiona wrogości mogły pozostać wśród konfederatów”. Idee te trafiły następnie do głowy Victora Hugo, wielkiego francuskiego poety, powieściopisarza i dramaturga. Hugo miał ogłosić w 1849 roku:
Nadejdzie dzień, w którym wszystkie narody na naszym kontynencie utworzą europejskie braterstwo…. Nadejdzie dzień, w którym zobaczymy… Stany Zjednoczone Ameryki i Stany Zjednoczone Europy twarzą w twarz, wyciągające do siebie ręce przez morza. (Zacytowane później przez samego hrabiego Kalergi)
Wymienianie wszystkich wielkich pisarzy, myślicieli i mężów stanu, którzy marzyli o jednym światowym rządzie opartym na kosmopolitycznym internacjonalizmie, w którym panowałby wieczny pokój dzięki zniesieniu poszczególnych walczących państw, byłoby zbyt nużące. Wśród tej „Galerii Wielkich” znajdzie się słynny niemiecki filozof Immanuel Kant, który w 1784 roku opublikował swoją Ideę Historii Powszechnej o Kosmopolitycznym Celu, a następnie w 1795 roku Toward Perpetual Peace.
Clare Ellis pisze: „Kant wyjaśnił, że konflikt interesów, czyli hobbesowski stan natury, między jednostkami i narodami był tym, co napędzało ludzki postęp i poprzez współpracę, wzajemne uznanie i samodyscyplinę doprowadzi do przyszłego kosmopolitycznego ideału, federacji państw w wiecznym pokoju”.
Ten głód pokoju był szczególnie silny po okropnościach I wojny światowej, która pochłonęła kwiat europejskiej męskości.
Oto nazwiska kilku innych sławnych ludzi, którzy marzyli o świecie pogrążonym w wiecznym pokoju i duchowym słońcu pod życzliwymi rządami jednego rządu światowego: Winston Churchill, Konrad Adenauer, Leon Blum, Charles de Gaule, Aristide Briand, Albert Einstein, Zygmunt Freud, Bertrand Russell, Thomas Mann, Paul Valery, Gerhart Hauptmann, Rainer Maria Rilke, Stefan Zweig, Franz Werfel i Arthur Schnitzler.
„Pokój” był ich hasłem przewodnim, słowem, które nieustannie mieli na ustach, i było to słowo, które rezonowało z masami: ze wszystkimi, którzy tak dzielnie walczyli i stracili swoich bliskich w krwawej łaźni w latach 1914-1918.
Podstawowe idee hrabiego Kalergiego nie były szczególnie zaskakujące ani oryginalne. Wszyscy wielcy ludzie wymienieni powyżej podzielali jego ideały: świat cieszący się wiecznym pokojem, w którym wojny wewnętrzne między poszczególnymi państwami zostały zniesione. Jednak ten niezwykły półkrwi z japońską matką (o szlachetnym samurajskim dziedzictwie) i jego arystokratycznym europejskim ojcem o wielu mieszanych etnicznościach (austriacka, węgierska, flamandzka, czeska, grecka, być może z domieszką hebrajskiego w jego żyłach) miał ciekawe powinowactwo z innymi półkrwi i Żydami. Jego uwielbienie dla Żydów było bezgraniczne i miał również słabość do kundli, sam będąc jednym z nich. Połączmy te dwa fakty razem i otrzymamy unikalny Weltanshauung Kalergiego: wizję przyszłego europejskiego superpaństwa, a następnie rządu jednego świata, w którym każdy obywatel byłby idealnie kosmopolitycznym kundlem (takim jak on sam), a władcami byłaby arystokracja złożona z superinteligentnych Żydów i duchowo oświeconych filosemitów.
Posłuchajmy tego od samego hrabiego Kalergi. W swojej wczesnej książce Pan-Europa (1923) pisze: „Jeśli światowa organizacja ma zastąpić światową anarchię, to pierwszym krokiem musi być uformowanie się państw w superpaństwa … więc zjednoczenie Europy będzie niezbędnym krokiem na drodze do zjednoczonej ludzkości”.
To jest podstawowa idea. Krok 1: zjednoczona Europa. Krok 2: zjednoczony świat.
Niech hrabia kontynuuje, pokazując teraz swoją rękę w odniesieniu do (a) przyszłego skundlenia człowieka i (b) supremacji Żydów w tym przyszłym superpaństwie:
Człowiek przyszłości będzie rasy mieszanej. Dzisiejsze rasy i klasy będą stopniowo zanikać z powodu zaniku przestrzeni, czasu i uprzedzeń. Euroazjatycko-negroidalna rasa przyszłości, podobna w swoim wyglądzie do starożytnych Egipcjan, zastąpi różnorodność narodów różnorodnością jednostek.
I tu przechodzi do złotych słów pochwały dla Żydów:
Zamiast zniszczyć europejskie żydostwo, Europa, wbrew własnej woli, udoskonaliła i wykształciła ten naród na przyszłego lidera-narodu poprzez ten sztuczny proces selekcji. Nic dziwnego, że ten naród, który uciekł z getta-więzienia, rozwinął się w duchową szlachtę Europy. Dlatego łaskawa Opatrzność zapewniła Europie nową rasę szlachty dzięki Łasce Ducha.
Kalergi całkowicie odrzucił „narodowy egocentryzm” Uważał, że etnonacjonaliści byli „główną przeszkodą dla jego idei” i „główną przyczyną ludzkiej nędzy”. Aby uzyskać integrację europejską, „istniejące patriotyzmy” musiały zostać „wysterylizowane na złe”, przy jednoczesnym zachowaniu tych elementów, które są „dobre”.
Ani Mussolini, ani Hitler nie myśleli zbyt wiele o pomysłach Kalergiego. W rzeczy samej, Hitler odnosił się do skundlonego hrabiego jako do „kosmopolitycznego bękarta”. Jako ostateczny antysemita, Hitler był prawdopodobnie świadomy nie tylko namiętnego filosemityzmu Kalergiego, ale także wsparcia finansowego, jakie Kalergi otrzymał od Żydów.
Ruch paneuropejski, który później przekształcił się w Unię Europejską, od samego początku był entuzjastycznie wspierany przez potężnych Żydów. Baron Louis Nathaniel de Rothschild był osobistym przyjacielem Kalergiego. W 1924 roku Rothschild przedstawił Kalergiego żydowskiemu bankierowi Maxowi Warburgowi, który natychmiast otworzył przed nim swoją sakiewkę i hojnie wysypał mu na kolana 60 000 złotych marek. Przez następne trzy lata Max Warburg nadal finansował Kalergiego, przedstawiając go trzem innym fantastycznie bogatym Żydom, którzy byli równie hojni: Paula Warburga, amerykańskiego finansistę Bernarda Barucha i brata Barucha, Felixa.
Aby oddać Kalergiemu to, co mu się należało, nie sądzę, by kochał Żydów dlatego, że byli dla niego hojni. Kochał ich, ponieważ naprawdę miał o nich wysokie mniemanie. Jego filosemicka szczerość brzmi prawdziwie – jest wyczuwalna we wszystkim, co napisał – a ci wybitni Żydzi prawdopodobnie pomyśleli: „To jest właśnie człowiek dla nas. Lubi nas za nas samych, a nie za nasze pieniądze”.
Warto zwrócić uwagę na ten cytat z eseju Clare Ellis, w którym opisuje ona znaczącą rolę elitarnych Żydów w przyszłym rządzie światowym:
Stworzenie nowej Europy, Paneuropy, byłoby nadzorowane, według Kalergiego, przez „społeczną arystokrację ducha”. Twierdzi on, że cechy – „siła charakteru połączona z bystrością ducha” – które są wymagane do duchowego arystokratycznego przywództwa Europy, można znaleźć tylko w narodzie żydowskim. Cechy te, charakterystyczne dla Żydów jako narodu, „predestynują” ich „do bycia przywódcami ludzkości miejskiej, protagonistami kapitalizmu i rewolucji”.
„To żydowscy przywódcy socjalistyczni”, mówi nam, „chcą odkupić nas z najwyższym samozaparciem od grzechu pierworodnego kapitalizmu, uwolnić ludzi od niesprawiedliwości, przemocy i poddaństwa oraz zmienić wyzwolony świat w ziemski raj”.
Dalej [Kalergi] napisał: „[W miarę] jak zmniejsza się wpływ szlachty krwi, rośnie wpływ szlachty ducha [występującej u Żydów]. Taki rozwój znajdzie swój koniec tylko wtedy, gdy arystokracja ducha [tj. żydowska arystokracja] przejmie władzę nad społeczeństwem: przejmując proch, złoto i farbę drukarską, aby poświęcić się dobru społeczności”. (Zobacz tutaj, dodano podkreślenie)
Zwróć uwagę na te trzy elementy: proch, złoto, farbę drukarską. Miały to być narzędzia Żydów do zdobycia kontroli: „proch” = proch strzelniczy, czyli kontrola nad przemysłem zbrojeniowym; „złoto” = kontrola nad podażą pieniądza i bankowością; „farba drukarska” = kontrola nad środkami masowego przekazu.
Hrabia Kalergi dokładnie wiedział, co jest potrzebne i nikt inny nie mógł tego lepiej ująć.
Wszyscy laureaci prestiżowej nagrody Karola Wielkiego byli zagorzałymi filosemitami odlanymi w formie Coudenhove-Kalergi, wierzącymi z pasją w Nowy Porządek Świata, w którym Żydzi zajmowaliby poczesne miejsce. Jak można się spodziewać, wszyscy zdobywcy nagrody Karola Wielkiego byli entuzjastycznymi zwolennikami wielokulturowości i masowej imigracji, a dwaj stosunkowo niedawni zwycięzcy to Tony Blair (1999) i Angela Merkel (2008). Należy zauważyć, że zarówno Blair, jak i Merkel byli gorliwymi orędownikami imigracji z krajów Trzeciego Świata na Zachód, co przyczyniło się do powstania straszliwych problemów w ich krajach.
To są People Farmers, a my jesteśmy ich żywym inwentarzem.
Z pomocą Ameryki, ich wojskowego ramienia, ci elitarni mistrzowie cienia wzniecają i produkują lukratywne wojny w krajach muzułmańskich w celu zwiększenia podaży tak zwanych „uchodźców” na Zachód. Można argumentować, że to nie uchodźcy są głównymi winowajcami kryzysu uchodźczego, ale jego twórcy. Uchodźcy mogą być postrzegani jako zwykłe pionki na szachownicy.
To mistrzowie szachów, neobolszewiccy Übermenschen, którzy siedzą w cieniu jak ponure pająki tkające swoje sieci intryg, są tymi, którzy ponoszą główną winę za inwazję migrantów na Zachód.
Być może nadszedł czas, aby powiedzieć: „Żegnaj, Europo”. Plan Kalergiego z pewnością wydaje się działać. Gdyby hrabia Kalergi żył dzisiaj, byłby zachwycony, widząc, jak wszystkie jego plany się realizują.
Kryzys migracyjny, który ostatnio wstrząsnął Europą pod złowieszczym patronatem Angeli Merkel i jej wielbicieli, wkrótce spadnie na Amerykę z zemstą, chyba że zostaną podjęte kroki w celu zduszenia tej choroby w zarodku.
Kevin MacDonald i inni napisali wyczerpująco o katastrofalnej polityce imigracyjnej Ameryki. Krótko podsumowując, problemy Ameryki i Europy są ze sobą ściśle powiązane, a te same elity, które uważają Europę za swoją nagrodę, mają na celowniku także Amerykę. To kwestia „dziś Europa, jutro Ameryka”.
Począwszy od lat osiemdziesiątych XIX wieku, kiedy to do Stanów Zjednoczonych napłynął duży kontyngent Żydów z Rosji i Europy Wschodniej, amerykańscy Żydzi nigdy nie przestali agitować za większą imigracją nie-białych, aby rozcieńczyć amerykańską pulę etniczną i zmienić demografię Ameryki we własnym interesie.
Biali Amerykanie, którzy w tamtym czasie nadal rządzili Ameryką, odmówili przyjmowania rozkazów od natarczywych Żydów z Europy Wschodniej i wymierzyli im zasłużony ukłon, uchwalając w 1924 roku ustawę imigracyjną, która skutecznie nałożyła ścisłe ograniczenia na imigrantów innych niż biali. Nie była to „dyskryminacja rasowa”, jak scharakteryzowali ją nowo przybyli głośni krytycy białej Ameryki. Było to wprowadzenie kwot rasowych mających na celu wspieranie uporządkowanej integracji i zapewnienie, że Ameryka pozostanie w przeważającej mierze biała; słowami Kevina MacDonalda, „aby utrzymać etniczne status quo”.
Ustawa z 1924 roku, jak można się było spodziewać, rozwścieczyła Żydów.
Jeden z tych wściekłych Żydów, dr Stephen Steinlight, jeszcze wiele lat później pluł piórami, wściekając się, że większość Amerykanów w tamtych złych czasach Ryczących Dwudziestek (kiedy Żydzi nie byli jeszcze pod kontrolą) była „bezmyślnym tłumem”, winnym „potwornej polityki”, „ogromnej moralnej porażki”: że ci biali Amerykanie, nasi przodkowie, byli bandą „nikczemnie dyskryminujących” rednecków, którzy byli „źli, ksenofobiczni i antysemiccy”. Diatryba dr Steinlighta nie byłaby kompletna bez odniesienia do Holokaustu. „Dziesiątki tysięcy” Żydów mogło zostać uratowanych przed Holokaustem, „gdyby Stany Zjednoczone nie zamknęły swoich drzwi”. (Zobacz tutaj).
Żydzi jednak nigdy się nie poddają. Wytrwałość jest być może ich największą siłą. Kiedy już czegoś chcą, upewniają się, że to dostaną, niszcząc wszelką opozycję poprzez nieustanny lobbing, przekupstwo, zastraszanie, groźby, zbiorowe zorganizowane oburzenie, propagandę medialną i różne inne podstępne środki zbyt przygnębiające, by o nich wspominać. Innymi słowy, w końcu Per fas et nefas – uczciwymi lub nieuczciwymi sposobami – dopną swego.
W 1965 roku Żydzi w końcu dopięli swego, przeforsowując ustawę o imigracji i obywatelstwie, znaną również jako ustawa Hart-Celler. Zmieniło to cały system kwot na korzyść imigracji nie-białych. Otwarto wrota dla imigracji z Trzeciego Świata.
Szybki rzut oka na liczby powie ci wszystko, co musisz wiedzieć. W 1920 roku Ameryka była w 90% biała. Liczba ta była taka sama dziesięć lat później, w 1930 roku. W 1940 roku liczba ta była identyczna. W 1950 roku również. Do 1960 roku liczba ta spadła może o ułamek 1 procenta. Tak więc minęło kilka dziesięcioleci, a mieszanka demograficzna Ameryki prawie się nie zmieniła. W pierwszej połowie XX wieku dziewięć na dziesięć twarzy widzianych przez Amerykanów na ulicy było białych. Do 1965 roku liczba ta spadła o jeden procent do 89 procent. Ustawa z 1965 roku zaczęła obowiązywać, a aktywiści z powodzeniem prowadzili kampanię mającą na celu zwiększenie tej liczby, znacznie wykraczając poza przepisy z 1965 roku.
Zmiany w statystykach nagle stały się dramatyczne.
Oto one:
ODSETEK BIAŁYCH W AMERYCE
1920: 90% białych
1930: 90% białych (bez zmian)
1940 : 90% białych (bez zmian)
1950 : 90% białych (bez zmian)
1965 : 89% białych (1% mniej białych)
1970 : 87% Biały (2% mniej białych)
1980 : 83% rasy białej (6% mniej rasy białej)
1990 : 76% rasy białej (7% mniej rasy białej)
2000 : 72% Biały (4% mniej białych)
2010 : 68% Biały (4% mniej białych)
2015 : 61% białych (7% mniej białych)
(Zobacz tutaj dane z 2015 roku) [W ORYG. MD]
ZMIANA OD 1950 ROKU: 32% mniej białych.
Uwaga. Dane z lat 1920-2010 podane powyżej pochodzą z US Census Bureau.
„Biali Amerykanie stoją w obliczu stopniowego ludobójstwa z założenia”, podsumowuje Christian Miller, „i właśnie dlatego tak wielu nie dostrzega pełzającego trendu. Ludobójstwo nie musi być kojarzone z maczetami, plutonami egzekucyjnymi czy egzekucjami. Rodzaj ludobójstwa, w obliczu którego stoją biali Amerykanie, jest znacznie bardziej subtelny, co czyni go jeszcze bardziej niebezpiecznym”.
Jeszcze jedno pokolenie i biali Amerykanie będą mniejszością we własnym kraju: prześladowaną mniejszością, prześladowaną przez dyskryminujące praktyki i otoczoną przez wrogich przybyszów z zewnątrz, żądnych ich krwi i nazywających ich „rasistami” i „białymi supremacjonistami” za to, że ośmielili się zapytać: „Czy my też nie mamy praw?”.
Najwyraźniej nie; biali nie mają żadnych praw w tej wielokulturowej menażerii, którą pozwoliliśmy naszym wrogom stworzyć dla nas. Nawet gdy kończyłam dziś ten artykuł, przeczytałam nagłówek krzyczący do mnie z pierwszej strony Sunday Mail:
„BBC ZWOLNIŁO MNIE ZA BYCIE BIAŁYM MĘŻCZYZNĄ”.
Zwróć uwagę na podtytuły; w międzyczasie czytelnicy otrzymują fałszywy komfort, będąc informowanymi o tym, co robiła rodzina królewska.
Sprawa zamknięta.
Jeśli wkrótce nie zostanie zrobione coś drastycznego, aby zatrzymać proces wymierania Białych i odwrócić go, jeśli to konieczne, poprzez masową deportację wszystkich imigrantów, którzy przedostali się do naszych krajów pod przykrywką bycia zdesperowanymi „uchodźcami”, nie ma wielkiej nadziei dla nas i naszych dzieci.
Wszystkich tych przybyszów należy prawdopodobnie przeklasyfikować jako „najeźdźców” i poczynić zadowalające ustalenia dotyczące ich relokacji w inne miejsce. Tak jak żaden właściciel domu nie jest moralnie zobowiązany do trzymania i karmienia nieproszonych gości pod swoim dachem – gości, którzy codziennie wywołują zamieszanie, stawiając mu niemożliwe do spełnienia wymagania, a nawet gwałcąc jego córki – tak samo nie ma absolutnie żadnego moralnego obowiązku, aby otwierać bramy naszych zdrowych etnostanów i wpuszczać toksyczne hordy z Trzeciego Świata. Patologiczny altruizm jest chorobą, a wszyscy ci, którzy chcą popełnić narodowe samobójstwo, powinni być uważani za psychicznie niezdolnych do udziału w procesie demokratycznym.
Jest to ogromny problem, który nie zostanie rozwiązany w drodze dyskusji. Teraz potrzebne są działania, a nie słowa. Potrzebny jest silny człowiek z wolą. Ratownik, który wie, co należy zrobić, i robi to – pomimo wszystkich gadających małp wokół niego.
A więc to jest teraz wielkie pytanie, pytanie, na które wszyscy czekamy z utęsknieniem: kto uratuje nas przed naszymi władcami?”
YEdno kUNd(e)LUSio’m tRzEba przYzNAĆ: [z](M/W)IERne SOM, naWET gdy P[L]AN poRachuje kOŚci, sierśĆiucha wyGARBuje, na d(R)ESzczyk wyRZUTci, bo jak SaM.E. Ś.P.iewają:
„WySTARczy do MIsecZKI wLAĆ mLECzko, i I-US Nie ma S&MUTEczków NAD RZECZkom”
cytując Siebie:
„PrzyCIĄGnięty OBiE-[G/k] (S)Życia
NOR[D/T]~[T/D]RON A-ReS[zt] ZuRück ZüRich z-Po-CZYNku
https://youtu.be/djV11Xbc914?si=xh2sSNYcq5wpuml6
ACTUS APOSTOLOR. CAP. XIII. DZIEJE APOSTOLSKIE. ROZ. 13.
CAPUT XIII. ROZDZIAŁ 13.
O powołaniu Pawła i Barnaby na Apostołów, nawróceniu Pawła Prokunsula, opowiadaniu w Pizydyi, i t. d.
- Erant autem in ecclesia, quae erat Antiochiae, prophetae, et doctores, in quibus Barnabas, et Simon, qui vocabatur Niger, et Lucius Cyrenensis, et Manahen, qui erat Herodis tetrarchae collactaneus, et Saulus.
A byli w kościele, który był w Antyochiiey prorocy y doktorowie, między któremi Barnabasz y Symon, którego zwano Niger, y Lucyusz Cyreneyczyk, y Manahen, który byl społu wychowan z Herodem Tetrarchą, y Szaweł.
- Ministrantibus autem illis Domino, et jejunantibus [https://en.wikipedia.org/wiki/Jejunum], dixit illis Spiritus Sanctus: Segregate mihi Saulum et Barnabam in opus, ad quod assumpsi cos.
A gdy oni ofiarę czynili Panu, y pościli, rzekł Duch święty: Odłączcie mi Szawła y Barnabasza ku sprawie do któreyem ich wziął. - Tunc jejunantes, et orantes, imponentesque eis manus, dimiserunt illos.
Tedy poscząc y modląc się, y włożywszy na nie ręce, odprawili ie.
- Et ipsi quidem missi a Spiritu Sancto abierunt Seleuciam: et inde navigaverunt Cyprum.
A tak oni wysłani od Ducha ś. odeszli do Seleuciiey: a ztamtąd wodą się puścili do Cypru.
- Et cum venissent Salaminam, praedicabant verbum Dei in synagogis Judaeorum. Habebant autem et Joannem in ministerio.
A gdy przyszli do Salaminy, opowiadali słowo Boże w bożnicach Żydowskich. A mieli y Jana na posłudze.
- Et cum parambulassent universam insulam usque Paphum, invenerunt quemdam virum magum pseudoprophetam, Judaeum, cui nomen erat Barjesu,
A przyszedszy wszytkę wyspę aż do Paphu, naleźli niektórego męża czarnoksięznika fałesznego proroka, Żyda, któremu było imię Bariesu,
- qui erat cum proconsule Sergio Paulo, viro prudente. Hic, accersitis Barnaba et Saulo, desiderabat audire verbum Dei.
który był przy staroście Sergiuszu Pawle, człowieku mądrym. Ten przyzwawszy Barnabasza y Szawła, żądał słuchać słowa Bożego.
- Resistebat autem illis Elymas magus (sic enim interpretatur nomen ejus), quaerens avertere proconsulem a fide.
Ale się im sprzeciwiał Elymas czarnoksiężnik (abowiem się tak wykłada imię iego) staraiąc się iakoby odwrócił starostę od wiary.
- Saulus autem, qui et Paulus, repletus Spiritu Sancto, intuens in eum,
Tedy Szaweł, który y Paweł, napełniony Ducha świętego, weyźrzawszy nań,
- dixit: O plene omni dolo, et omni fallacia, fili diaboli, inimice omnis justitiae, non desinis subvertere vias Domini rectas.
rzekł: O pełny wszelkiey zdrady y wszlkiey przewrotności, synu dyabelski, nieprzyiacielu wszelkiey sprawiedliwości, nie przestawasz wywracać prostych dróg Pańskich.
- Et nunc ecce manus Domini sóper te, et eris caecus, non videns solem usque ad tempus. Et confestim cecidit in eum caligo, et tenebrae, et circuiens quaerebat, qui ei manum daret.
A oto teraz ręka Pańska nad tobą: y będziesz ślepym, nie widząc słońca aż do czasu. A natychmiast padł nań mrok y ciemność, a chodząc w około szukał, ktoby mu rękę podał.
- Tunc proconsul, cum vidisset factum, credidit admirans sóper doctrina Domini.
Tedy starosta, widząc co się stało, uwierzył, zdumiewaiąc się nad nauką Pańską.
- Et cum a Papho navigassent Paulus, et qui cum eo erant, venerunt Pergen Pamphiliae. Joannes autem discedens ab eis, reversus est Jerosolymam.
A puściwszy się wodą z Paphu [fusową fosą] Paweł, y ci co z nim byli, przyszli do Pergi Pamphiliey [poCzątkowej/wSTĘPnej górnej pompy]. A Jan odszedszy od nich, wrócił się do Jeruzalem.
- Illi vero pertranseuntes Pergen, venerunt Antiochiam Pisidiae: et ingressi synagogam die sabbatorum, sederunt.
Ale oni przeszedszy Pergę, przyszli do Antyochiiey Pizideyskiey: a wszedszy do bóżnice w dzień Sobotni [przejścia pod], usiedli.
- Post lectionem autem Legis et Prophetarum, miserunt principes synaGOGae ad eos, dicentes: Viri fratres, si quis est in vobis sermo exhortationis ad plebem, dicite.
A po przeczytaniu zakonu y proroków, posłali Arcybożnicy do nich, mówiąc: Mężowie bracia, ieśli macie u siebie mowę napominania do ludu, mówcie.
- SurGENs autem Paulus, et manu SiLEntium indicens, ait: Viri IsRaeLiTAe, et qui timetis Deum, audite:
A powstawszy Paweł, y ręką milczenie uczyniwszy [SIŁĘ Słowa wskazawszy], rzekł: Mężowie Izraelscy, y którzy się boicie Boga, słuchaycie:
- Deus plebis Israël ELegit patres nostros, et plebem exaltavit, cum essent inCOLAe in terra Aegypti, et in brachio exCELso eduxit eos ex ea, (Exod. 1, 1. Exod. 13, 21).
Bóg ludu Izraelskiego obrał oyce nasze, y wywyższył lud gdy mieszkali w ziemi Egipskiey, y wywiódł ie z niey wyniosłym ramieniem,
- et per quadraGINta annorum tempus mores eorum sustinuit in deserto. (Exod. 16, 3).
y przez czas czterdzieści lat [w kWADracie co kROK] zNosił obyczaie ich na pusczy.
- Et destruens GENtes septem in terra Chanaan, sorte disTRibuit eis terRAM eorum, (Jos. 14, 2.–24, 11).
A wygładziwszy siedem narodów [wyTruł/Wyniszczył/zBurzył/RoZwalił/WyTępił/oSłabił/oKaleczył/zMęczył/zaTracił/sKasował/Usunął/PrzeZwyciężył Nie siedem NArodów tylko „7” jako kosa, a więc wszystkie Jednostki w VaGENach] w ziemi Chananeyskiey, losem im poDzielił ziemię ich,
- quasi post quadringentos et quinquaginta annos: et post haec dedit Judices usque ad SAMuEL prophetam. (Judic. 3, 9).
jakoby po czterech set y piącidziesiąt lat: a potym dał Sędzie aż do Samuela proroka.
- Et exinde postulaverunt regem: et dedit illis Deus Saul filium Cis, virum de tribu Benjamin, annis quadraginta. (1. Reg. cap. 8.–10).
A od onego czasu prosili o kRóla: y dał im Saula syna Cys [Cinis –eris 1) PoPiół, Proch, 2) Popielisko (post cinerem – po spaleniu, in cinerem vertere – spalić, obrócić w PERzynę), 3) Spalone szczątki zMARłych (cineres manesve revelare – znieważyć prochy pRzODków), 4) Feria Quarta Cinerum – [Fera –ae dziki zwierz (arundinis fera – zwierzę żyjące w trzcinie, przezwisko Egipcjan; Feria –ae dzień-po-wsze-dni} Środa Popielcowa.; Cis 1) Po tej stronie, Z tej strony (Cistiberes – urzędnicy za czasów rzeczy-poSPOLItej, którzy mieli nadzór nad strażą nocną z tej strony Tybru, tj. od strony miasta {ZAMEKniętych wewNĄTrz kOŚci PiszCzELowej}), 2) Przed czymś, 3) Bez, 4) Bez względu na, 5) Oprócz, Z wyjątkiem, 6) Przez, W przeciągu.; Cisa – ae Śr.: poDATek od obrotów handlowych, zwł. tzw. czopowe od wyszynku piwa.], męża z pokolenia Beniamin, lat czterdzieści.
- Et amoto illo, SUScitavit illis DaVid regem, cui testiMONium perHibens, dixit: Inveni DaVid filium Jesse, virum secundum cor meum, qui faciet omnes voluntates meas. (1. Reg. 13, 14. Psal. 88, 21).
Y odiąwszy go, wzbudził im DaWida kRóla: któremu świadectwo wydawaiąc, powiedział: Nalazłem DaWida syna Jesse, męża wedle serca mego, który czynić będzie wszytkie woli moie.
- HuJUS Deus eX SEmine secundum PROMisSIONem eDUXit Israël SalVATorem, Jesum, (Isai. 11, 1).
Z tegoż NAsienia Bóg według obietnice wywiódł IzRaELowi zbawiCiela Jezusa,
https://ultramontes.pl/biblia_lacinsko_polska.htm”
CZY[N]Li Nie COMPA(C)TyBiLLny GENeTycznie (wiecznie cHORY) szTucznie zLEPiony w YeDEN [z]Bi(ó/U)R eGiP[T/S]owy Tw(ó/U)R= STRAminEUS [D/H]OMO, B.A.R.D. zaRejestrowany na kREDycik, którego Nigdy Nie spłaci, z oKRESowym przeDŁU[G/Ż]aniem wg. Nie istniejącego czasu (za opłatkiem) LiC-ENTi „na ŻYTcie”.
BRZ(mi)E[M/N]IĘ zNAJoM.E.?
cyt.:
„imPOST m IV, D. -u, Ms. ~oście archit. «bLo[c]k kaMiENny albo płyta na kaPiTELem [kapitałem], na której opiera się naSADa łuku lub sK.L.epienia [K.Ł.amstwa]»: Na wysokości impostów arKAD oBiega pas orNAmentu falowego. LORENTZ Natol. 99. // SW
<wł. imposta>”
https://doroszewski.pwn.pl/haslo/impost/
imposTOR m IV, Ms. ~orze, lm M. ~orzy daw. «człowiek podszywający się pod czyjś tytuł lub godność, oszust, fałszerz, szalbierz»: Ten, który by napisał książkę moralną, a przekonano go, iż inaczej czynił jak pisał, uznany bywa za impostora. KRAJ. Zdarz. 129. Natura, prawda, czasem podobieństwo darzy, na złe nie od jednego wzięte impostora! ZABŁ. Amf. 150. // SW
<lc. impostor>
https://doroszewski.pwn.pl/haslo/impostor/
![bLO[G/K] o zWiERZeniaCH zWiERZ@](https://suiiurisesse.j.pl/wp-content/uploads/2025/08/cropped-logo.png)