bLO[G/K] o zWiERZeniaCH zWiERZ@

bo Te (LUx ΛÚKειον vel.on LÝKeion vel.on L[Y/U]Caon Pi[c/x]Tus) przeRÓŻne SOM

c[O/ó/U]ś o RTG [b/P]UKawce

N(a/o)wa-L(i)ON-y Y-AR[D/T]
https://www.youtube.com/watch?v=Euaxwdipw6M

https://schneekugel.at/geschichte
cyt.: „DIE SCHNEE SCHU-S.T.Æ.R.-KU-GEL war eine Glaskugel mit
rohrförmigen Ende, gefüllt mit Wasser, und wirkte daher wie eine Lupe.”
(pol.) MARTWA ŚNIEGOWA [arGENtum vivum „RTG” RTĘĆiowE ŚWIATŁO BIAŁEJ
Ś&MIERCI <=> KOŚCIELNY „OPIAT/OPIUM” dla TRUPIO-GŁUPIEJ MASSY <=> NAR{D}-
KO-TYK] SZEWCOWA KULA była szklaną kulką z rurowym końcem, wypełnioną
wodą, a zatem wyglądała jak szkło powiększające.”

https://thepiratebay.org/search.php?q=The+Guns+of+Navarone+1961+&video=on&search=Pirate+Search&page=0&orderby=

https://thepiratebay.org/search.php?q=waterworld+1995&video=on&search=Pirate+Search&page=0&orderby=

THe Lord of the [C/S]&Mok-[K/L/R]ing’s The FeELlow-sHip of the Ring
https://www.youtube.com/watch?v=YAZpjWZRNAc

cyt.Siebie:
„{Splot turecki potrójny 3 x 4

Kiedyś wiązany dla zabezpieczenia stóp żeglarzy przed ślizganiem się na rejach, splot turecki obecnie stosowany jest do ozdabiania wszystkiego,od obrączek ślubnych do wędek rybackich. Jeżeli nauczymy się tej prostej wersji, zyskamy dostęp do całej gamy nowych węzłów…

Klasyfikowanie splotu tureckiego jako węzła dekoracyjnego wydaje się niesprawiedliwe, jako że historycznie rzecz biorąc miał bardzo wiele praktycznych zastosowań. Na żaglowcach rejowych był używany do wiązania oparć dla stóp i rąk na pertach i lifelinach, a także do ochrony drzewc i relingów przed wycieraniem.
Jeżeli żeglarz jest kreatywny, może użyć splotu tureckiego do zakończenia liny, zamiast opaski. Bardziej dekoracyjne formy były wiązane na wiosłach, bosakach, ringabulinach, handszpakach, uchwytach, lunetach, rumplach … Mniej więcej wiadomo, o co chodzi.
Obecnie splot turecki jest prawie wyłącznie stosowany do celów dekoracyjnych, ponieważ lina stalowa zastąpiła linę tradycyjną w olinowaniu stałym, a stal nierdzewna jest stosowana dlatego, że nie ulega przetarciu.
[sic!] Jedną z kilku wciąż stosowanych funkcji tego splotu to oznaczanie pozycji zerowej na kole sterowym [MORze RAM~MAR-mara – S-pływ Chorych/Martwych(Trupich): Προ-ποντίς – Przed-staw(mienie)
https://www.imperiumromanum.edu.pl/biografie/poncjusz-pilat/
Πρω-τα-γόρας /Prae-fec-tus – Pro-cUR(i)a-tor „Protegowany” Społeczny (Z Pola Czyn’u-stwa – Kur’ii – Galów), czytaj Kogut, będący Królem, Sędzią, Obrońcą swego Ludu] przyp. własny
Oczywista dekoracyjna funkcja węzła była znana już od czasów celtyckich, kiedy zaczął pojawiać się w sztuce. Jego wielbicielem był również Leonardo da Vinci – narysował go w XV stuleciu.
[Vinco – vici – victum – 3. 1) Zwyciężyć, Pokonać, Wziąć górę (vincet amor – miłość odniesie zwycięstwo), 2) Przeważać, 3) Wygrać proces, Pokonać przeciwnika, 4) pass.: Być pokonanym, 5) Zapanować nad czymś, 6) Przekonać, Udowodnić, (victus – przekonany o coś, victus maleficii – przekonany o popełnienie zbrodni), 7) Pokonać trudności, 8) silentium vincere – przerwać milczenie, 9) vincor ut credam – jestem zmuszony wierzyć.
Vinctio –onis 1) Wiązanie, 2) pl.: Więzy, 3) Związek.
Vinctor –oris 1) Ten, kto wiąże, 2) Ten, kto łączy.
Vinctura –ae 1) Bandaż, 2) Splatanie.
I. Vinctus –i 1) Jeniec, Niewolnik, 2) Zobowiązany.
II. Vinctus –us Sznur, Pas.
Vinculatio –onis Więź.
Vinculatorium –ii Więzienie.
Vinculatus –a –um Skrępowany, Związany.
Vinculo – 1. 1) Wiązać, Krępować, Zakuwać w kajdany, 2) Więzić.
Vinculum –i s. (seu – lub) Vinclum –i 1) Związanie, 2) Sznur („vincula chartae demere – rozwiązać sznury listu”, vincula linea – sznur lniany, vincula stuppea – sznury konopne[ „dla głupców] przyp. własny), 3) pl.: Więzy, Okowy, Kajdany, Pęta (vincula inicere – założyć pęta, liberari vinculis – zostać uwolnionym z więzów), 4) Śr.: Kara, 5) vincula publica – publiczne więzienie (adductio in vincula – uwięzienie, in vinculis contineri – być trzymanym w więzieniu, excipere e vinculis – wypuścić z więzienia), 6) Zobowiązanie, 7) Przeszkoda, 8) Szranki, 9) przen.: Ucisk, 10) Spójnia, Więź, 11) przen.: Związek małżeński (defensor vinculi – w procesie kanonicznym obrońca ważności małżeństwa i święceń kapłańskich),
~ iugale związek małżeński,
~ iuris węzeł prawny,
~ pignoris a) zastaw, b) prawo do zwrotu sumy, za którą ktoś został wykupiony z niewoli wojennej.]
Ale obecna nazwa węzła wydaje się pochodzić z roku 1808. Darcy Lever w książce The Sheet Anchor podaje, że „Węzeł używany na lince logu przypominał koronę lub turban”. A w roku 1808 każdy, kto nosił turban, niezależnie od tego, czy był Muzułmaninem, Hindusem czy Sikhem, był określany jako „Turek”.
Ta nazwa jest nazwą całej linii węzłów, mających różne kształty i rozmiary.
Standardowo w języku angielskim sploty tureckie opisuje się podając liczbę owinięć i pętli. Liczba owinięć to liczba okrążeń, jakie lina wykonała wokół cylindra, a liczba pętli to liczba łuków powstających po każdej stronie węzła za każdym razem, gdy lina zmienia kierunek.
Tak więc jest to splot 3 x 4, czyli splot potrójny – ma trzy owinięcia oraz cztery pętle. Co ciekawe, w obliczeniu tym nie uwzględnia się, ile razy lina jest podwajana.}

The Knot Bible. – „Biblia węzłów. 200 najbardziej przydatnych żeglarskich węzłów.” str. 230; Ivy Contract for Adlard Coles Nautical; tłum. Milka Jung; Polska edycja Alma-Press Sp. z o.o. 2017 r.

πάντων χρημά-των μέ-τρον άνθρωπος – Wszystkie (cH-RoME) nierówności w toni ME-t(r)on’ią (ME-[t/w]odą) cZŁO(n)wieka; Πρω-τα-γόρας ὁ Ἀβδηρίτης Pro-ta-Góra (Przyczyna) Pierwszego (Przedniego) zniszczenia
http://www.treccani.it/enciclopedia/afta_%28Dizionario-di-Medicina%29/”

cyt. Siebie:

Słowo: Kapitan/Capitan, przy drobnej con(fiG[ó/U]Ra)cji, może zna(k)czyć Katan – Miecz (Kat-owski), może też zna(k)czyć Satan – Mistrz’a Gry (Zło-bywcę) https://www.youtube.com/watch?v=57Fpv_w9Y4g , a może też zna(k)czyć Kapłan. Może też znacz(k)czeń wie Viele insz-ich przyjąć.
Sprawdza się S.T.Æ.Re powiedzenie mojego Taty: Kto klęka przed figurą, ten ma Diabła za skórą.
Pro-blem’o: Czy Żywioły (Woda/Powietrze/Ogień/Ziemia) są wielkościami EL-ect(O)-sTycznymi?
Oczy-viste, że nie.
A co jest wielkością EL-ect(o)-sTyczną?
Pierwsze Ziarno (porcja) i kolejne Światła (Białego DOCładnie).
Zatem jedno (Żywioły) i drugie (Światło), są w sobie za-wARTe?
Nie. Są ze sobą (nie w sobie) w sim-Bios’e. Światło Białe prze-mie(r/s)za się w tu(lej)nelach pierścień-i-noviH (gałąż/korzeń/żyłach) Mroku (GaL-La[ret]styki) – Światło Białe nie jest Mrokiem, a Mrok nie jest Światłem – dobro nie jest Złem, prawa nie jest Lewą, e.t.c. – celowo tak napisane. Dlaczego? bo kiedy w czasie tzw. Nocy, wziæł’a byś od[H/S]EPARował(a) Białe Światło od Mroku (stRONami), to nie b(i/y)tło między Nimi równości – Mroku jest więcej, Światła Białego, mimo roz-sian/szczep/padu, jest mniej.
Mało tego, są One ze sobą w czyn’ś tRzECim – Formie.
W K/Świa(d/ł/t)o-mir’ich Snach, moja pRoJE(k)Tcja ASTRA–Lna (Lustrzane odbicie ciała, zawierające podSTAWowe E[cH/G]o) w widmie X-Gam(m)a – Ja, wsiadłem sobie do samochodu osobowego – Ciała w którym teraz jestem.
Był tam w Nim, jak-b(i/y)t z tyłu na kanapie (Wszech)Ojciec – Główny Program S.T.Æ.Rujący. Oczywiście wsiadłem z zamiarem Poznania – mój Cel.
Więc On Mi mówi, że jak chcę Poznać, to muszę wszystko zdemontować. A jak zdemontuję, to Nie mogę dopuścić, żeby zamknęły się Drzwi od Kierowcy (przez które wsiadłem), bo iUS B[i/Y]M nie wysiadł  – uwięziony na zawsze  – ozna(k)a wyjścia Ducha z Ciała: usta i oczy się otwierają – ważne! Dlatego się Ich nie zamyka – bo czasem, gHost-podASH, może chcieć wrócić 😉
Powiedział to i wysiadł. No to fotele, tapicerkę powywalałem na zewnątrz – Mrok i patrzę, że dzwi (usta) się chcą zamknąć, więc w próg wsadziłem nogę, na wysokości kostki. Ale Myslę sobie, że tak będzie mi niewygodnie, a chcę do tyłu, tam Poznać, co tam jest.
Więc z Morku korbkę sobie wziąłem i odkręciłem szybę (ok[N]o) w tych drzwiach.
Jestem sobie z tyłu, DOCładnie za fotelem kierowcy. I w miejscu tylniego lewego nadkola, zobaczyłem świecący takim jasnym (nie Białym i nie Szarym) Światłem pR-ÆNT. Wziąłem Go w ręce. Nie był ciężki, ale taki gęsto uformowany, a mimo to ELa-sTyczny.
To było w pierwszym Śnie.
W kolejnym zacząłem Poznawać tEN pR-ÆNT. Bo tEN pR-ÆNT, to jest, możba b(i/y)t rzec Ba(ck)Teria, która zaSila Mnie T(o/u)-[D/T]ai. Ale z czego On się składa? Z ziarenek – płatków, przyklejonych do siebie i uformowanych w pR-ÆNT. A co to są za Płatki? To są nie-poDzielne RESzty z rOZpadów moich mieszań z innymi (Duszkami) T(o/u)-[D/T]ai.
Więc moje podSTAWowe E[cH/G]o, Poznając samo-cHOoD, poznało swoich RodziCieli (Ich mieszania), którzy obecnie nie są wCieleNi.
Poznanie zawartości pR-ÆNTa, to Poznanie wszytkich swoich do-tych-czas[S{N/Ł}]ów mieszań, przeżyć i wyborów – osub-livi Dziennik po[d]-KŁADowy E[cH/G]o. Jak tæ Vedę zgłębisz – jesteś Świadom(a/y).
Samo Poznanie siebie, powoduje, że jesteś Prawdziw(a/y).
Czyli cofasz się do np. dzieciństwa tego wCIELEnia. Rozumiesz, że nigdy nie byłæś sobą, bo zawsze [a]REA–Lizowaleś cele innych, a nie swoje.
Czyli byli to RodziCiele, którzy kazali Ci skończyć taki, a taki kierunek, później co masz dalej robić i z kim. Takie za[i]PLAN[T]owanie z góry Dziecku życia – to nie jest życie.
Więc Ty, jeżeli miałæś w sobie Siłę, to się buntowałeś. Do szkoły nie chciałem chodzić (w tamtym czasie), bo byłem Dzieckiem, chciałem się bawić, chciałem z RodziCielami – Oni dużo podróżowali – to nie byli Młokosy – mój Tata jak się urodziłem, przeszedł na Emeryturę, więc miał Czas, tak samo Mama. Chciałem być z Nimi, a nie w jakieś KOLECkowej szkodzie. Bardzo poważny błąd. Szkoda, jeśli już mowa o tzw. edukacji, to tak samo, nie zaNURzasz w chrzcielnicy bąbla, który się dopiero co narodził (bo po co to robisz?), tylko uczysz Dorosłego zaNURzania. Ale najpierw kapłanie trzeba Ciebie nauczyć, po co jest ta chrzcielnica, bo tego nawet nie wiesz.
Więc Wiedzę zgłębia się samemu, ewentualnie, można się spotykać (żaden przyM[O/U]S) w formie pogadanek, z jednym ale. W gRONich zb(i)orach, nie ma WODziRej’a – unikaj tego, dlaczego? Bo kiedy się zeszli, to SE[A]ns ma to tylko wtedy, kiedy Oni traktują się na równi, a każdy z Nich wie co innego. Więc każdy z Nich jest Niezwykły, a wymiana Doświadczeń między Nimi , staje się Bezcenna dla Nich. Jak może jeden Człowiek, drugiemu się kłaniać, jakieś rozkazy, jego polecenia wykonywać? Nie rozumiem tego. Takie później życie (w strachu) wiedziecie, w sumie bez SE[A}su i bez celu. Podawanie stanów liczników i pilnowanie opłat w CALENDArium dłużnika, nie ma SE[A}su żadnego.
Po co Ci te ścsłe notatki Czło(n)wieku, jak Ty wiedzy żadnej nie masz o tysiącletniej historii tego miejsca, tego kraju, tego świata (od rzekomego {zÅ}[cH/X]risti/Zanurzenia) – nic nie wiesz. Obecnie nie masz takiej te[cH/X]noLOGii, jaka była wtedy doSTĘPna dla Wszystkich, a przytaczasz jakieś rzekome zapisy z-przed ZaNURzenia. To jak Oni liczyli, do Zera wtedy? To sa wszytko z-teki bzDUR. Tysiąc ponad lat temu nie wiesz co się stało. Jakiś chrzest Polski, huj wie z-k ÆNT, jakaś kronika kopiuj-wklej Bib[o]Liona – brednie, bania-luki, a Wy tego uczycie i KARzecie powtarzać jak papugom w cyrk(L)u na zaLICzenie. Po co to robicie? Tego też nie wiecie 😉

Nie wiesz, czym były wojny KL[A/O]Nów. Gdzie zwycięski KL[A/O]N obsiew/zna(k)czył swoim Signum teRAM. I teraz też się to szykuje. Tylko, że Gry już nie ma, więc po co to robisz?
Jak to Gry nie ma? Pytasz.
No nie ma, Ja Ci to mówię.
A kto Ty jesteś?
Nie wiesz kim jestem, czy kim byłem? to się dowiedz, to będziesz wiedział, że Prawdę Ci mówię 😉
Wracając, buntujesz się, to Twoja forma proTESTu, czyli rzucasz szkołę, jaką Ci obrali, kończysz jakąś tam „zawodówkę” na sztukę.
Na siłę Cię wcielają w szeregi ARMii, to rzucasz kwitem, po to żeby być na miejscu z Kobietą, która jedyne co w życiu swym umiała, to rozłożyć nogi. No to zmieniasz sobie Ją na inną – po chwili okazuje się, wcale nie lepszą: Wszytkie mają ten sam problem wdruCOWAne.
ARMię sobie zmieniasz na inną 😉 W jednej pisałeś stosy kwitów, prosząc o jakiś kurs, rozwój jakikolwiek, nie puszczali Cię, to idziesz do takiej, gdzie więcej kursujesz, niż jesteś. A jak jesteś w takiej, i różne nowo-BR[A/O]Tnie służby spotykasz, np. pożyczasz Im w trasie czołowego PET-zl’a suchego, deszczu, kałuż nie ma, a Oni po chwili oddają Ci mokrego. Zakładasz sobie później tą mokrą opaskę na głowę, i od tamtej pory, wszytko jest inne 😉
Dopiero po wielu latach, jak już w systemie buszujesz samodzielnie, bo jednak tam za tym oceanem tych agentów nie przeszkolili na eWenty zakochania (od siedzenia komuś stale w głowie), uświadamisz sobie, że najlepszym agentem jest taki, który nie wie, że jest agentem. A takich na świecie jest pełno rozsianych. Oni nie realizują celów krajów w których przebywają, ba, nawet nie wiedzą o tym.
Poświęcić takich, też nie wielka strata, chyba, że zdąży uzyskać Świadomość (poŚci[ą]ga sobie bLOG–K[A/O]Dy) ;). Bo wtedy właśnie Uświadamia sobie, że to Wszytko już było – nigdy dotąd nie żył(a) inaczej – nigdy nie żył dla siebie, czy tam dla Rodziny, (K/R)aju – wszytko Iluzja.
Wystarczająco motywujące, abi cóś z tim zrobić Te-RA[Z/S]?

https://muppet.fandom.com/wiki/Elmo

https://de.wikipedia.org/wiki/Erste_Schlacht_von_El_Alamein

Pozostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *